Najbardziej egzotyczne kierunki, które odwiedzisz z samym dowodem osobistym

Nie tylko po Europie możemy podróżować jedynie z dowodem osobistym.

Najbardziej egzotyczne kierunki są coraz bardziej dostępne dla Polaków. W ostatnim czasie Chiny rozszerzyły listę państw, których obywatele mogą odwiedzić bez wizy Hajnan, tropikalny resort znany również jako „chińskie Hawaje”. Zmiana weszła w życie 1 maja, obejmując 33 nowe kraje, w tym Polskę.

Turyści z Polski są już przyzwyczajeni do podróżowania po Europie jedynie przy okazaniu dowodu osobistego. Takie samo prawo dotyczy wyjazdów do zamorskich departamentów Francji: Martyniki, Gujany FrancuskiejGwadelupy na Karaibach czy Reunion na Oceanie Indyjskim.

Osoby zainteresowane bliższymi kierunkami powinny pamiętać o Azorach, które są autonomicznym regionem należącym do Portugalii, dzięki czemu można je zwiedzić bez kontroli granicznej, tak jak inne miejsca w Unii Europejskiej. Co ciekawe, także wizyta w Gruzji, leżącej na pograniczu Europy i Azji, nie wymaga paszportu, a pozwala zaznać odrobinę czarnomorskiej egzotyki.

„Zauważalny wzrost zainteresowania Wyspami Zielonego Przylądka po ogłoszeniu zniesienia opłat za wizy turystyczne pokazuje, że dla Polaków aplikowanie o wizę wciąż może być barierą w odkrywaniu świata. To nie tylko dodatkowe koszty, ale także wiele dokumentów do wypełnienia, często w obcych językach, a czasami nawet wizyta w innym mieście, żeby dopełnić procedury w konsulacie czy ambasadzie.

Świetną wiadomością są wprowadzane przez coraz więcej państw zmiany, które ułatwiają Polakom odwiedzanie nowych miejsc. Przykładem jest chwilowe zniesienie wiz do Rosji dla osób udających się na zbliżające się rozgrywki piłkarskie. Jak pokazują nasze dane, liczba wyszukiwań lotów do tego kraju wzrosła aż o 63%.” – komentuje Marta Krywult, Rzecznik Prasowy KAYAK.pl i dodaje: „Jako międzynarodowa wyszukiwarka turystyczna cieszymy się jednak, że nawet wbrew obowiązującym ścisłym zasadom wizowym Polacy ze śmiałością planują podróże – w 2018 roku wzrost zainteresowania odnotowaliśmy także m.in. dla Kenii (41%) czy Nepalu (28%)”.

Podoba Ci się? Skomentuj i udostępnij: