Dominika Zaborowska: odkrywanie własnego stylu to proces

Wywiad z Dominiką Zaborowską o kreowaniu wizerunku, poszukiwaniach własnego stylu i wyborach zakupowych  Polek i Polaków.

Dominika Zaborowska  – doradca wizerunku, trenerka biznesu, coach  ICC. Na co dzień prowadzi warsztaty, szkolenia oraz coachingi wizerunkowe z zakresu kreowania wizerunku osobistego i biznesowego. Jest autorką 3 książek: “Kolor”, “Kształt” i “Styl”.

Dominika Zaborowska

Fot. Oliwia Zaborowska

Dominiko, na Twoje warsztaty z kreowania wizerunku przychodzi dużo kobiet. Jaka jest świadomość Polek na temat własnego wizerunku?

Polki lubią modę i trendy, jednak mają problem z doborem kolorów i fasonów oraz decyzją o wyborze osobistego stylu. Wiedzą, że są piękne, ale nie znajdują czasu lub pomysłu na siebie, dlatego kopiują zamiast tworzyć. Szafy Polek są w większości wypełnione po brzegi z tym, że jakość ich ubrań i dodatków pozostawia wiele do życzenia, bo lubią kupować dużo, ale tanio. Ponadto my kobiety często kupujemy „dla Miecia” – czyli, aby mieć, “na sztukę” – bo jutro wychodzę i nie mam się w co ubrać, “bo okazja” –  to zakupy promocyjno-wyprzedażowe, “na zaś” – bo schudnę, przytyję, urosnę, “na otarcie łez”, “w nagrodę”, i tak dalej. Aby docenić słowiańską urodę Polek, ich magnetyzm i niebywałą kobiecość na początek trzeba uwolnić je od poliestru, akrylu  i ubrać w szlachetne tkaniny.

Organizujesz cyklicznie warsztaty na terenie całego kraju. Co możesz powiedzieć na temat kobiet biorących w nich udział, czy dostrzegasz jakieś charakterystyczne wyróżniki Polek w poszczególnych regionach? Np. co cechuje w ubiorze Warszawianki, Krakowianki itp.

Nie widzę większej różnicy. W każdym regionie są Panie, które do swojego wyglądu przykładają więcej uwagi, jak i takie dla których ubranie jest tylko obowiązkiem, czyli trzeba je nosić – więc noszą, a w warsztatach biorą udział przede wszystkim z ciekawości. Jednym słowem Warszawianki nie są bardziej szykowne niż kobiety z Rzeszowa, Krakowa czy Poznania, a Wrocławianki nie znają się lepiej na trendach niż kobiety z Trójmiasta.

 Czy polskie kobiety lubią bawić się modą?

Polskie kobiety są skrajne w swoich wyborach. Albo cechuje je poprawność Pani Dulskiej, albo jak zaszaleją, to nawet Maryla Rodowicz może być zdziwiona tym co widzi. Taka już nasza natura, że jesteśmy zero-jedynkowe: albo brokat, pióra i kabaretki, albo stylizacja na „ulubioną synową”.

Będąc doradcą wizerunku dla wielu kobiet możesz z pewnością określić najbardziej charakterystyczny typ sylwetki Polki: wzrost, budowa…

Jeśli chodzi o typy urody to w Polsce przeważają lata i zimy. W przypadku sylwetek  trudno mi określić, których jest najwięcej.  Natomiast z całą pewnością mogę powiedzieć, że każda z kobiet z którą miałam przyjemność pracować kryła w sobie piękno, które często bagatelizowała, niepotrzebnie porównując się lub dążąc do plastiku wykreowanego przez media.

Często oglądamy w mediach mniej lub bardziej spektakularne metamorfozy. Co możesz powiedzieć o takich niekiedy dość radykalnych przemianach? Szczególnie jeśli chodzi o makijaż, który potrafi zmienić twarz diametralnie. Czy jesteś zwolenniczką takich pracochłonnych makijaży czy preferujesz  zachowanie maksimum naturalności?

Z zasady nie lubię metamorfoz, bo głęboko wierzę, że odkrywanie własnego stylu to proces. Kobieta potrzebuje czasu, aby odkryć siebie. Co lubi nosić, dlaczego, jak się w tym czuje, jak chce być odbierana przez otoczenie, jaki wizerunek wzmocni jej pozycję zawodową, czy jest on z nią spójny –  wiele pytań, które czekają na odpowiedź. Jak jej nie będzie to mamy kolejny bal przebierańców. Jak przy pytaniach pojawią się odpowiedzi – to do odkrycia osobistego stylu jest już bardzo blisko. A wtedy wszelkie okazje, przeceny, „przydasie” nie mają szans, aby zaistnieć w szafie. Odpowiadając na Twoje pytanie dotyczące makijaży zmieniających twarz – jeśli kobieta chce, lubi, potrafi – dlaczego nie. Osobiście w tej kwestii jestem leniwcem, za co wszystkich bardzo przepraszam. Mój makijaż z reguły jest taki sam i stanowi go fluid rozświetlający, tusz do rzęs i czerwona pomadka.

Dominiko, być może spotkałaś się z przekonaniami, że „zajmowanie się modą” i własnym wizerunkiem jest dla młodych kobiet, a kobietom dojrzałym już nie przystoi. Co powiedziałabyś na temat znaczenia metryki i czy są jakieś ograniczenia dla pań mających już dawno za sobą wiek nastoletni?

Nie przystoi? O rany, to jak skończę 60 – to pozostanie mi tylko szara garsonka, park i gołębie? Na szczęście nie znam zbyt wielu osób, które mają w sobie takie przekonanie, a spora część moich Klientek to kobiety w okolicach 50 i 60 roku życia. Praca z nimi jest niezwykle wciągająca i daje dużo satysfakcji, bo efekty często zwalają z nóg nie tylko rodzinę, ale i znajomych. Moda i wiek się nie wykluczają a wręcz łączą. Im jesteśmy dojrzalsze tym bardziej świadome siebie i swoich potrzeb. Przestajemy ubierać się dla kogoś, zaczynamy dla siebie. Oczywiście swoim strojem nie obrażamy nikogo i dopasowujemy go do miejsca i sytuacji, ale już bez parcia, aby za cenę bolących stóp, odmrożonych nóg czy uszu zostać „Królową każdego Balu”.

Twoja praca jest Twoją pasją. Powiedz, czy zawsze chciałaś to robić, co było impulsem, że postanowiłaś zostać doradcą wizerunku i szkolić w tym zakresie całą Polskę?

Wszystko zaczęło się od szkolenia z analizy kolorystycznej podczas której Panie Prowadzące miały problem z ustaleniem mojego typu urody. Głęboko wierzyłam w moc kolorów a tu taki numer. To były czasy kiedy 4 stopniowa analiza kolorystyczna była na porządku dziennym a o 12 czy 16 słyszało niewielu. Postanowiłam zgłębić temat szukając informacji na rynkach, które są liderami w tej dziedzinie czyli Rosja, USA i Niemcy. Wciągnęło mnie to na tyle mocno, ze zaczęłam męczyć znajomych i prowadzić eksperymenty na wszystkich, którzy mieli ochotę oddać się w moje ręce. Decyzję o doszkalaniu się w temacie stylizacji podjęłam bardzo szybko bo już wtedy wiedziałam, że jest to moje miejsce. Aby lepiej zrozumieć Klientki i ich potrzeby ukończyłam kurs International Coaching Community, jednej  z największych organizacji zrzeszających coachów na świecie i zdobyłam międzynarodowy certyfikat ICC. Nie ukrywam, że był to przełom w mojej pracy z Klientem, gdyż jak powszechnie wiadomo każdy z nas jest inny i sam najlepiej wie czego potrzebuje. Moją rolą jako doradcy jest pomoc w odkryciu stylu, który jest Ci bliski oraz piękna, które w sobie nosisz, a nie ulepienie Cię na moją modłę czy zgodnie z obecnymi trendami.

Z pewnością istnieją kobiety, które są przekonane, że stylistka, doradca wizerunku zajmuje się wyłącznie modą, doborem garderoby. Czy możesz wyjaśnić dokładnie nad czym pracujesz z klientką podczas takich sesji wizerunkowych?

Ekspresowe metamorfozy nie sprzyjają budowaniu osobistego stylu, są tylko kolejną przebieranką na określoną okazję. Kobieta, aby wyglądać i czuć się piękną musi być przede wszystkim świadoma własnych atutów i pogodzona z osobą, którą widzi w lustrze. Typ sylwetki, urody, zasoby finansowe oraz wielkość posiadanej garderoby nie ma nic wspólnego ze stylem. Dlatego moje spotkania z kobietami podczas coachingu wizerunkowego przebiegają w sposób, który często dziwi, gdyż nie zaczynamy od przeglądu szafy i wyrzucania z niej ubrań, ale od rozmowy. Nasze spotkanie rozpoczynamy od rozmowy o tym co Klientce w duszy gra, czego nie założy, jakich efektów końcowych oczekuje, czy jest to stylizacja okazyjna czy metamorfoza i pełna zmiana, jaki wizerunek oczekiwany jest w jej pracy, jak chce być postrzegana itp. Jest to ważna część spotkania, bo z zasady, szacunku i przekonania ubieram, a nie przebieram swoich Klientów. Celem tej rozmowy jest podjęcie przez Panią decyzji, czy mój styl pracy, osobowość oraz propozycje na zmiany są tym, czego oczekuje. Potem już pracujemy w następującej kolejności: analiza kolorystyczna, dobór kształtów i fasonów, określenie stylu, przegląd szafy i stworzenie listy niezbędnych rzeczy. Analiza kolorystyczna trwa zazwyczaj 1-2 h. W tym czasie pokazuję najlepsze kolory ubrań, dodatków, makijażu oraz przedstawiam propozycje kolorystyki włosów. Określanie kształtu twarzy, sylwetki i dobór fasonów ubrań trwa około 2 h. Po tej części Klientka wie wszystko na temat swojej sylwetki oraz dodatków do stylizacji twarzy – kształty dekoltów, ich rodzaj, wielkość , kształty biżuterii i okularów, kształt fryzury etc. Przegląd szafy – tu bywa różnie, ale zazwyczaj są to 3 h. W tym czasie powstaje lista mam/potrzebuję, czyli wspólnie projektujemy garderobę pod kątem kolorów i przeznaczenia. Odkrywanie stylu polega na spójnym komponowaniu garderoby w określonym stylu ( naturalnym, romantycznym, klasycznym, sportowej elegancji etc.)  oraz znalezieniu tego, co Klientkę wyróżni i w czym będzie nie tylko wyglądała, ale i czuła się świetnie. Asysta przy zakupach zależy od  Klientki. Niektóre Panie mając listę pod nazwą: „mam/potrzebuję” decydują, że na zakupy pójdą same. Lista, którą otrzymują zawiera to, czego im brakuje w szafie z dokładnym opisem koloru, fasonu oraz propozycji sklepów, w których można dokonać najlepszego wyboru. Trzy dni po spotkaniu Klientka otrzymuje swój osobisty 20-30 stronicowy skrypt z opisem wszystkich kolorów, propozycjami makijażu, fryzury, opisem sylwetki i fasonów, stylu oraz konkretnymi propozycjami ubrań na różne okazje.

Czy zdradzisz czytelnikom jaki styl ma Dominika Zaborowska?

Cenię komfort i wysoką jakość ubrań, ale proszę tego nie wiązać z ceną czy marką tylko wyłącznie z jakością tkanin, konstrukcją odzieży i jej wykonaniem. Poza tym ważne są dla mnie dwa słowa, które mocno budują mój wizerunek i są nimi: kobiecość i rebelia. Moja garderoba jest niewielka, ale przez to, że rządzi się prawem koloru, wszystko świetnie komponuje się ze wszystkim. Jeśli miałabym swój styl nazwać, to byłby to artystyczny glamour.

Mówimy cały czas o kobietach, czy mężczyźni interesują się własnym wizerunkiem i czy są uczestnikami Twoich szkoleń?

Uczestnikami szkoleń otwartych – rzadko, zamkniętych – absolutnie tak i jest to niezwykle wymagające audytorium. Jednak najczęściej mężczyzna z doradcą wizerunku chce się spotkać bez świadków. I taka praca przynosi najlepsze efekty, bo mężczyzna jak już zdecyduje się na zmiany – to jest w nich konsekwentny.

Jakie błędy wizerunkowe najczęściej popełniają panowie?

Mężczyźni kupują w sposób bardziej racjonalny niż kobiety, ale mają sentyment do ubrań z przeszłości, czyli jak podeszwa od buta nie odpadnie, to po co kupować nowe.  Zmiany w ich wizerunku podyktowane są zazwyczaj awansem lub zmianą pracy. W przeciwieństwie do kobiet przychodzą po poradę kiedy są na szczycie. Kobiety zmieniają się wtedy, kiedy ich świat wali się lub dzieje się coś złego. Oczekują natychmiastowych rozwiązań, chcą rewolucji a nie ewolucji. Panowie zazwyczaj wybierają drugą opcję, przyglądają się sobie, testują to, co doradza stylista, a potem dokonują efektownych metamorfoz. Praca z mężczyznami jest spokojna, z kobietami pełna emocji. Lubię zarówno jedną jak i drugą.

Jesteś autorką przepięknie wydanych 3 książek: „Kolor”, „Kształt” i „Styl”. To prawdziwa kopalnia wiedzy, której chyba do tej pory w taki dokładny i przystępny sposób nikt jeszcze nie przedstawił. Gdzie można zdobyć te książki?

Dziękuję za opinię. Starałam się, aby każda moja książka była jak indywidualne spotkanie ze mną podczas coachingu wizerunkowego, czyli nie tylko daję rozwiązania, ale przede wszystkim zmuszam do zatrzymania i przyjrzenia się sobie. Książki zawierają mnóstwo testów i zadań, których celem jest odkrywanie siebie na nowo. Książki można zamówić na stronach www.dominikazaborowska.pl/kolor, www.dominikazaborowska.pl/ksztalt oraz www.dominikazaborowska.pl/styl . W połowie listopada ruszy promocja, w której będzie można nabyć wszystkie 3 pozycje w atrakcyjnym cenowo pakiecie.

Dziękując za rozmowę, powiedz jeszcze proszę, gdzie odbędą się najbliższe warsztaty i jak można się na nie zapisać oraz jak można umówić się z Tobą na indywidualną sesję wizerunkową?

Wszelkie informacje o warsztatach osoby zainteresowane znajdą na stronie www.dominikazaborowska.pl/konieczmodaczasnastyl . Od 1 grudnia strona ulegnie zmianie i pojawią się na niej grafiki szkoleń zarówno life jak i  online na cały rok, aby każda z Pań mogła na spokojnie i z dużym wyprzedzeniem zaplanować swój udział w wybranych szkoleniach.  W sprawie coachingów indywidualnych uprzejmie proszę o kontakt mailowy  lub telefoniczny. Dziękuję Ci Beato za zaproszenie i rozmowę.

Z Dominiką Zaborowską rozmawiała Beata Bruks-Golianek

 

One thought on “Dominika Zaborowska: odkrywanie własnego stylu to proces

Comments are closed.